Radio3

Contenuti della pagina

slcontent
 
 
 
Adam Zagajewski
Adam Zagajewski

Nato nel  1945 a Leopoli (oggi L’viv, in Ucraina), ha vissuto a Gliwice in Polonia. Nel 1963 si è trasferito a Cracovia dove ha studiato alla Jagiellonian University. Alla fine degli anni ‘70 è stato un attivo dissidente e ha fatto parte di movimenti letterari di protesta. Ha vissuto a Berlino, per trasferirsi nel  1982 a Parigi e ritornare a vivere a Cracovia solo nel 2002. A Parigi ha diretto la rivista letteraria in esilio Zeszyty Literackie. Nel 1988 ha cominciato ad insegnare Scrittura Creativa all’Università di Houston e dal 2007 collabora con l’Università do Chicago. In Italia la sua raccolta di poesie Dalla vita degli oggetti. Poesie 1983 - 2005 è pubblicata da Adelphi per la cura di Krystyna Jaworska.





Elektryczna elegia

Żegnam cię, niemieckie radio o zielonym oku,
ciężka skrzynko, składająca się – nieomal –
z ciała i duszy (twoje lampy żarzyły się
r.żowym, łososiowym światłem, jak głębokie ja
u Bergsona).

Przez grubą tkaninę, pokrywającą
głośnik (moje ucho lgnęło do ciebie jak do
kratek konfesjonału) szeptał niegdyś Mussolini,
krzyczał Hitler, tłumaczył coś spokojnie Stalin,
syczał Bierut, bez końca przemawiał Gomułka.
Ale tobie nikt nie zarzuci zdrady, radio,
nie, jedynym twoim grzechem było absolutne
posłuszeństwo, czuła wierność kilohercom:
kto przychodził, był wysłuchany, kto nadawał –
odebrany.

Przecież wiem, że dopiero
pieśni Schuberta przyprawiały cię
o najwyższą, szmaragdową błogość.
Walce Chopina sprawiały, że twoje elektryczne
serce biło delikatnie i mocno i materia
osłaniająca głośnik unosiła się, jak piersi
zakochanych dziewcząt w dawnych powieściach.

Co innego wiadomości – zwłaszcza gdy
emitowała je Wolna Europa albo BBC;
twoje oko stawało się niespokojne, zielona
źrenica rozszerzała się i kurczyła, jakby
pod wpływem zmiennych dawek atropiny.

Mieszkały w tobie szalone mewy, Makbet.
Nocami zbierały się w twoich pokojach
zagubione sygnały. Żeglarze prosili o pomoc,
płakała młoda kometa, kt.ra straciła głowę.

Towarzyszyłem twojej starości – oznajmił ją
ochrypły głos, urywane zdania, potem trzaski (kaszel),
wreszcie ślepota (morskie oko zgasło)
i głucha, głucha cisza. Śpij spokojnie,
poniemieckie radio, śnij o Schumannie
i nie zbudź się, gdy zapieje następny kogut dyktator.




Electric Elegy

Farewell, German radio with your green eye
and your bulky box,
together almost composing
a body and soul. (Your lamps glowed
woth a pink, salmony light, like Bergson’s
deep self.)
Through the thick fabric
of the speaker (my ear glued to you as
to the lattice of a confessional), Mussolini once whispered,
Hitler shouted, Stalin calmly explained,
Bierut hissed, Gomulka held endlessly forth.
But no one, radio, will accuse you of treason;
no, your only sin was obedience: absolute,
tender faithfulness to the megahertz;
whoever came was welcomed, whoever was sent,
was received.
Of course I know only
the songs of Schubert brought you the jade
of true joy. To Chopin’s waltzes
your electric heart throbbed delicately
and firmly and the clothe over the speaker
pulsated like the breasts of amorous girls
in old novels.

Not with the news, though,
especially not Radio Free Europe or the BBC.
Then your eye would grow nervous,
the green pupil widen and shrink
as though its atropine dose had been altered.
Mad seagulls lived inside you, and Macbeth,
At night, forlorn signals found shelter
in your rooms, sailors cried out for help,
the young comet cried, losing her head.

Your old age was announced bya cracked voice,
then rattles, coughing, and finally blindness
(your eye faded), and total silence.
Sleep peacefully, German radio,
dream Schumann and don’t waken
when the next dictator-rooster crows.

(traduzione di Renata Gorczynski)




Elegia elettrica

Addio, radio tedesca dall’occhio verde,
pesante scatola fatta – pressappoco –
di corpo e anima (le tue lampade ardevano di
luce rosa salmone, come l’io profondo
in Bergson).
Attraverso lo spesso tessuto dell’altoparlante
(il mio orecchio si incollava a te come alle
Grate del confessionale), un tempo bisbigliava Mussolini,
urlava Hitler, Stalin calmo spiegava,
sibilava Bierut, Gomułka teneva discorsi senza fine.
Ma nessuno, radio, ti accuserà di tradimento,
no, l’unica tua colpa era l’obbedienza
assoluta, la tenera fedeltà ai megahertz:
chi arrivava era ascoltato, chi trasmetteva –
ricevuto.
Eppure so bene che soltanto
con i Lieder di Schubert attingevi
alla massima, smeraldina beatitudine.
Per i valzer di Chopin il tuo cuore
elettrico batteva con forza e dolcezza e il tessuto
sull’altoparlante si sollevava come il petto
di giovani innamorate nei romanzi di un tempo.
Altra cosa le notizie – soprattutto se
trasmesse da Radio Europa Libera o dalla BBC;
il tuo occhio diventava inquieto e la verde pupilla
si restringeva e dilatava, come se
fosse sotto l’effetto di dosi diverse di atropina.
In te abitavano folli gabbiani, e Macbeth.
Di notte si raccoglievano nelle tue stanze
segnali persi. I naviganti chiedevano soccorso,
piangeva una giovane cometa rimasta senza testa.
Ho accompagnato la tua vecchiaia – l’annunciavano
la voce rauca, frasi spezzate, e poi scoppiettii (la tosse),
la cecità infine (l’occhio marino si era spento),
e un sordo, sordo silenzio. Dormi serena,
radio ex tedesca, sogna Schumann
e non ti risvegliare al canto del prossimo gallo dittatore.




------------------------------------------------------------------------------------------------------




Muzyka słuchana z tobą

Music I heard with you was more than music . . .
Conrad Aiken


Muzyka słuchana z tobą
zostanie na zawsze z nami.

Poważny Brahms i elegijny Schubert,
niektóre piosenki, trzecia sonata Chopina,

kilka kwartetów o rozdzierającym
serce brzmieniu (Beethoven, adagia),

i smutek Szostakowicza, który
nie chciał umierać.

Wielkie chóry w pasjach Bacha
- jakby ktoś nas wołał

i żądał od nas radości,
czystej i bezinteresownej,

radości,w której wiara
jest czymś oczywistym.

Pewne fragmenty Lutosławskiego
ulotne tak jak nasze myśli.

Śpiew czarnej śpiewaczki bluesa
przeszywał nas jak lśniąca stal -

choćby dobiegł nas gdzieś na ulicy,
w zakurzonym, brzydkim mieście.

Niepokój i marsze Gustawa Mahlera,
głos trąbki otwierajàcej 5 symfonię

i pierwsza częśç dziewiątej
- ty go czasem przezywasz “mahleur”!

Rozpacz Mozarta w Requiem,
i jego pogodne koncerty fortepianowe,

które nuciłaś lepiej niż ja
(ale o tym dobrze wiemy).

Muzyka słuchana z tobą
zamilknie razem z nami.




Music Heard with You

Music I heard with you was more than music . . .
Conrad Aiken


Music heard with you
will stay with us always.

Grave Brahms and elegaic Schubert,
a few songs, Chopin’s third sonata,

a couple of quartets with heart-
breaking chords (Beethoven, adagia),

the sadness of Shostakovich who
didn’t want to die.

The great choruses of Bach’s Passions,
as if someone had summoned us,

demanding joy,
pure and impartial,

joy in which faith
is self-evident.

Some scraps of Lutoslawski
as fleeting as our thoughts.

A black woman singing blues
ran through us like shining steel,

though it reached us on the street
of an ugly, dirty town.

Mahler’s endless marches,
the trumpet’s voice that opens the Fifth Symphony

and the first part of the Ninth
(you sometimes call him “malheur!”).

Mozart’s despair in the Requiem,
his buoyant piano concertos--

you hummed them better than I did,
but we both know that.

Music heard with you
will grow still with us.

(traduzione di Clare Cavanagh)




La musica ascoltata con te

La musica ascoltata con te
resterà sempre con noi.

Il grave Brahms e l’elegiaco Schubert,
alcuni canti, la terza sonata di Chopin,

quartetti dal suono
che lacera il cuore (Beethoven, gli adagi)

e la tristezza di Šostakovič, che
non voleva morire.

I grandi cori nelle passioni di Bach
- come se qualcuno ci chiamasse
ed esigesse da noi la gioia,
pura e disinteressata,
la gioia in cui la fede
è qualcosa di ovvio.

Certi frammenti di Lutosławski
fuggitivi come i nostri pensieri.

I blues di una cantante di colore
ci trafiggevano come acciaio lucente –

anche se ci avevano raggiunto in strada,
in una brutta città polverosa.

Le marce di Mahler che non hanno fine,
la voce della tromba che apre la Quinta sinfonia

e la prima parte della Nona
(talvolta tu la chiami “malheur”!).

La disperazione di Mozart nel Requiem,
i suoi concerti per pianoforte sereni,

che meglio di me canterellavi
- ma ciò lo sappiamo bene.
La musica ascoltata con te
tacerà insieme a noi.




------------------------------------------------------------------------------------------------------




Spróbuj opiewać okaleczony świat

Spróbuj opiewać okaleczony świat.
Pamiętaj o długich dniach czerwca
i o poziomkach,kroplach wina rosé.
O pokrzywach,które metodycznie zarastały
opuszczone domostwa wygnanych.
Musisz opiewać okaleczony świat.
Patrzyłeś na eleganckie jachty i okręty;
jeden z nich miał przed sobà długą podróż,
na inny czekała tylko słona nicość.
Widziałeś uchodźców, którzy szli donikąd,
słyszałeś oprawców, którzy radośnie śpiewali.
Powinieneś opiewaç okaleczony świat.
Pamiętaj o chwilach,kiedy byliście razem
w białym pokoju i firanka poruszyła się.
Wróç myślą do koncertu,kiedy wybuchła muzyka.
Jesienią zbierałeś żołędzie w parku
a liście wirowały nad bliznami ziemi.
Opiewaj okaleczony świat
i szare piórko, zgubione przez drozda,
i delikatne światło, które błądzi i znika
i powraca.




Try to praise the mutilated world

Try to praise the mutilated world.
Remember June’s long days,
and wild strawberries, drops of rosé wine.
The nettles that methodically overgrow
the abandoned homesteads of exiles.
You must praise the mutilated world.
You watched the stylish yachts and ships;
one of them had a long trip before it,
while salty oblivion awaited others.
You’ve seen the refugees heading nowhere,
you’ve heard the executioners sing joyfully.
You have to praise the mutilated world.
Remember the moments when we were together
in a white room and the curtain fluttered.
Return in thought to the concert where music flared.
You gathered acorns in the park in autumn
and leaves eddied over the earth’s scars.
Praise the mutilated world
and the gray feather a thrush lost,
and the gentle light that strays and vanishes
and returns.

(traduzione di Clare Cavanagh)




Prova a cantare il mondo mutilato

Prova a cantare il mondo mutilato.
Ricorda le lunghe giornate di giugno
e le fragole, le gocce di vino rosé.
Le ortiche che metodiche ricoprivano
le case abbandonate da chi ne fu cacciato.
Devi cantare il mondo mutilato.
Hai guardato navi e barche eleganti;
attesi da un lungo viaggio,
o soltanto da un nulla salmastro.
Hai visto i profughi andare verso il nulla,
hai sentito i carnefici cantare allegramente.
Dovresti celebrare il mondo mutilato.
Ricorda quegli attimi, quando eravate insieme
in una stanza bianca e la tenda si mosse.
Torna col pensiero al concerto, quando la musica esplose.
D’autunno raccoglievi ghiande nel parco
e le foglie volteggiavano sulle cicatrici della terra.
Canta il mondo mutilato
e la piccola penna grigia persa dal tordo,
e la luce delicata che erra, svanisce
e ritorna.



N.B. nel volume Adelphi nel quale sono pubblicate le version italiane non è indicato il traduttore, il volume che si intitola “Dalla vita degli oggetti. Poesie 1983 – 2005” è a cura di Krystyna Jaworska.



Anedda Cucchi Grunbein
Antonella Anedda | Italy Maurizio Cucchi | Italy Durs Grünbein | Germany
     
Magrelli Mort Zagajewski
Valerio Magrelli | Italy
Helen Mort | Uk Adam Zagajewski | Poland


Credits

A cura delle redazioni di Radio3

per il web:
Benedetta Annibali
Paolo De Chellis
Alessandro Petrocco
Sara Sanzi

Riascolta

Access key

La navigazione di questo sito è agevolata dalle access key, tramite le quali è possibile accedere alle funzioni e ai contenuti principali del sito.

Sono state definite le seguenti access key